Szukaj na tym blogu

środa, 18 stycznia 2017

One-shot III. Maści do przygotowania zimą. Część 1.

Wpis będzie dotyczył kilku wariantów maści, które można wykonać w zaciszu domowym z substratów bądź to uzbieranych w lesie, bądź zwyczajnie zakupionych w aptece... Oto kilka autorskich przepisów na maści przydatne zimową porą:

1. Maści rozgrzewające

A. Maść żywiczna.


Składniki (proporcja 1:1)

- żywica
- wazelina biała (do kupienia w aptece).

Wykonanie:

Wazelinę rozpuszczamy na łaźni wodnej. Dodajemy żywicę i mieszamy aż do rozpuszczenia. Jeszcze ciekłą mieszaninę przecedzamy (np. przez gazę). 

Zastosowanie: Działanie rozgrzewające, przemarznięte dłonie, palce, stopy Wspomagająco przy odmrożeniach I stopnia.

B. Maść leśna.

 Składniki:

- żywica
- smalec wieprzowy
- igliwie
- suszony kwiat nagietka

Wykonanie:

Wszystkich składników wykorzystujemy po równych częściach. Rozpuszczamy smalec na łaźni wodnej. Dodajemy posiekane igliwie i kwiat nagietka. Gotujemy na łaźni wodnej pod przykryciem (pojemnika
z samą maścią) przez 3h. Następnie przecedzamy i znów wstawiamy na łaźnie wodną. Dodajemy żywicę
i mieszamy aż do rozpuszczenia. Ewentualnie ponownie cedzimy. Zostawiamy do zastygnięcia.

Wykonanie można uprościć stosując zamiast igliwia olejki, jednak działanie może być w niektórych przypadkach zbyt drażniące na skórę

Zastosowanie: Działanie rozgrzewające, przemarznięte dłonie, palce, stopy. Wspomagająco przy odmrożeniach I stopnia.



 C. Maść piernikowa.

 Składniki:

- olej kokosowy/smalec/wazelina (do wyboru :)
- cynamon mielony
- imbir mielony
- zmielone goździki
- kardamon mielony
- chili mielone

Proporcja składników: łyżka stołowa podłoża: po 1(jednej) łyżeczce (od herbaty) przypraw z wyjątkiem chili. Chili dozujemy 'na koniec noża'. W przypadku potrzeby wykonania większej ilości maści dodajemy proporcjonalnie kilka razy dozę chili - np. na 2 łyżki podłoża/2 łyżeczki przypraw i 2 x chili 'na koniec noża'. 

Wykonanie:

Olej kokosowy (lub inne podłoże) rozpuszczamy na łaźni wodnej. Dodajemy przyprawy i mieszamy. Szybko studzimy, aby przyprawy nie opadły na dno pojemnika. 

Zastosowanie: Działanie rozgrzewające, przemarznięte dłonie, palce, stopy. Nie stosować na istniejące odmrożenia.

2. Maści ochronne i regenerujące.

A.  Maść dzika.


 Składniki:

- wazelina
- lanolina
- odwar z kłączy pięciornika
- żywica
- wosk pszczeli

Proporcja: Łyżka stołowa wazeliny, lanoliny, żywicy i odwaru. Łyżeczka wosku. 

Wykonanie:

Wykonanie odwaru z kłącza pięciornika: łyżkę stołową kłącza zalewamy 200 ml zimnej wody, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy 5 minut. Studzimy.

Wazelinę i lanolinę wosk i żywicę mieszamy na łaźni wodnej do jednorodnej masy. Do płynnego dodajemy stopniowo odwar z kłącza pięciornika ciągle mieszając. Zostawiamy do zastygnięcia w temperaturze pokojowej.

Zastosowanie: Działanie przeciw zapalne i poprawiające ukrwienie. Leczenie odmrożeń i oparzeń
I stopnia. 

B. Maść tłusta.

Składniki (gotowe preparaty do kupienia w aptece):

- linocholesterol A+E
- linomag (zielony)
- tran (w płynie, naturalny, nie smakowy:)

Proporcja: Wszystkich składników po równych częściach (np po łyżce stołowej).

Wykonanie:

Mieszamy składniki do jednolitej masy (bez ogrzewania).

Zastosowanie: Działanie natłuszczające, ochronne, regenerujące. Leczenie odmrożeń i oparzeń I stopnia.

C. Maść gęsia.

Składniki:

- smalec gęsi
- olejek goździkowy
- mielony imbir

Proporcja: na łyżkę smalcu 10 kropel olejku i łyżeczka imbiru.

 Wykonanie:

Smalec ogrzewamy na łaźni wodnej do roztopienia. Dodajemy resztę składników i mieszamy. Zostawiamy do wystudzenia.

 
Zastosowanie: Rozgrzewające, na bolące mięśnie, stawy. Po intensywnym wysiłku lub na przemarznięte 'przewiane stawy'.


Wszystkie te maści trzeba przechowywać w lodówce. Okres trwałości około miesiąca czasu. Podane proporcje wystarczą na kilka zastosowań, jednak w razie potrzeby można proporcjonalnie zwielokrotnić ilości składników.  Tu mała podpowiedź: w aptekach (bądź w internetach ;) można kupić dedykowane
do maści tuby w różnych rozmiarach (przykładowo 10ml do zabrania ze sobą w teren:) Jeżeli chcemy zabrać je w teren zimą warto nosić je blisko ciała, aby zwyczajnie nie zamarzły podczas wędrówki...


1 komentarz:

  1. No piękne przepisy...! Dzięki! Oby nie były potrzebne!

    OdpowiedzUsuń