Szukaj na tym blogu

środa, 26 listopada 2014

Zgubiona apteczka cz. 3: Przeziębienie, akt 1: Na bezdrożach

Zgodnie z zapowiedzią na fanpage'u wyjaśnienie zagadki z opowiadania*- część poświęcona różnego rodzaju przypadłościom towarzyszącym przeziębieniu, katarowi itp. Akt pierwszy przedstawi co możemy wykorzystać gdy znajdziemy się w sytuacji zbliżonej do bohaterów opowiadania.

Tajemniczą korą z opowiadania jest kora wierzby [Salix alba]:



Kora ta zawiera glikozydy fenolowe: salicynę i populinę, które podczas gotowania [hydrolizy] rozpadają alkohol salicylowy, ten natomiast w naszych organizmach jest utleniany do kwasu salicylowego.*** Kwas salicylowy wykazuje działanie podobne jak aspiryna, napotne, przeciwgorączkowe oraz przeciw reumatyczne, bowiem wypłukuje kwas moczowy odpowiedzialny za zmiany reumatyczne w stawach.****

Owszem jest to kora już wysuszona, która działa silniej od świeżej, ale nie mając nic w zastępstwie spokojnie możemy użyć tej świeżej i to nie tylko tego jednego gatunku z wierzby białej [Salix alba]. Inne też nam pomogą - w. iwa, w. krucha, w. uszata, w. trój- i pięcio- pręcikowa, - te są najpospoliciej spotykane.

Tutaj !UWAGA!. Tego nie mogą stosować osoby uczulone na salicylany, ze schorzeniami nerek oraz zażywające leki przeciw zakrzepowe.

Jak przygotować ? W przypadku świeżej kory zdjętej z grubszych gałązek [powiedzmy o grubości 3-4 cm, ale nikt nie będzie biegał z linijką po lesie]  lub cienkich gałązek, które należy ponacinać nożem, bierzemy garść [gałązki i skrawki kory długości naszego palca wskazującego] i gotujemy ok. 10-15min. zalanej kubkiem wody.

[Kubki turystyczne mają różną pojemność, ale najczęściej jest to ok 0,5 l, tak więc zalejmy ok. połową objętości, czyli przysłowiową szklanką].

Taki wywar najlepiej jest wypić na noc.

Podobne działanie wykazują pączki topoli . Są dość charakterystyczne, duże i zaostrzone. Z najpospoliciej występującą topolą czarną [Populus nigra] można pomylić topolę balsamiczną oraz t. osikę, czy t. szarą, lecz nie ma to większego znaczenia, bowiem wszystkie te gatunki mają identyczne działanie.


Wywar robimy z łyżki pączków identycznie jak w przypadku kory wierzby. 

  Z powyższych roślin możemy skorzystać właśnie w takim okresie jesienno - zimowym, gdy na bezludziu usidlą nas objawy przeziębienia i grypy, a oczywiście nie posiadamy żadnej alternatywy medycyny konwencjonalnej.

W okresie letnim na podmokłych łąkach i w pobliżu strumieni można spotkać roślinę, która wykazuje podobne działanie do powyższych. A o ile nam szczęście dopisze dość często podczas ciepłych jesieni kwitnie ona nawet do listopada. Wiązówka błotna [Filipendula ulmaria].






Wykorzystujemy kwiat. Naszą standardową garść zalewamy naszą połówką kubka. Wrzącą wodą. Parzymy ok 15-20 minut. I pijemy tak samo jak korę czy pączki.















Przy przewianiu i przemarznięciu wypijmy herbatkę z pędów świerka [Picea abies]. 3-4 gałązki zalewamy wrzątkiem. [tym razem 'całym' naszym kubkiem].



Jesienią nawet tą późną można jeszcze spotkać nieraz już przemarznięte owoce dzikiej róży [Rosa canina], która jak wiadomo obfituje w witaminę C. Zbierzmy ją jak trafimy na krzewy na szlaku. Choć trochę kwaśna, można ją żuć podczas wędrówki.


 Mała uwaga na koniec: Czy można to podać także dziecku, tak jak to było opisane w opowiadaniu?
Nie jest zalecane. Albowiem u dziecka może wystąpić zespół Reye'a -  najczęściej u niemowląt i w okresie 4-12 lat. Lecz co wtedy, gdy nie mamy już niczego innego pod ręką? Są oczywiście inne metody przeciwdziałania bardzo wysokiej gorączce zagrażającej życiu w takich warunkach, jak np. schładzanie w zimnej wodzie. Tu jednak decyzja już należy do rodziców i opiekunów.


*Właśnie natrafiłam na "prozę" imć Autora, grafomaństwo, przy którym nawet wysuszony na kość proziak^ łatwiej przełknąć... [przyp. Red.]**
^[ proziak - rodzaj pieczywa wypiekanego z mąki, zsiadłego mleka i prozy czyli sody oczyszczonej]
** Od szczypty 'prozy' nikt jeszcze zgagi nie dostał... [przyp. Autora]
***A od kwasu salicylowego tylko jeden krok do starej jak świat aspiryny w syntetycznej produkcji leków. [przyp. Autora]
**** Niektóre źródła podają, że nawet do 70% zawartości we krwi, natomiast kwas moczowy ma tendencję do krystalizowania się w torebkach stawowych co wpływa na ich kondycję. ^^
^^ [Tyle tej chemii. Te informacje są teraz ogólnodostępne, a być może pokuszę się kiedyś o osobny lecz pewnie nudniejszy cykl : "Jak to działa?" ]